środa, 13 listopada 2013


Nadzieja...to takie nikłe uczucie, ułuda, nie daje przecież gwarancji spełnienia, a jednak daje tyle siły..... Słyszałam dzisiaj o pewnym eksperymencie nadzei, niezbyt humanitarnym w moich oczach, aczkolwiek...dostarczającym ciekawych wniosków. Mianowicie dwoje szczurków zanurzono w wodzie. Spędziły tam już kilka dobrych godzin i oba opadały z sił. Jednemu pokazano na moment kładeczkę, na której opierając się mógłby wydostać się z wody. Kiedy ponownie skontrolowano ich stan, pierwszy już nie żył, utopił się... Drugi po mimo wyczerpania nadal płynął w nadziei, że może mała kładeczka pojawi się ponownie.. Z jednej strony to straszne, myśląc o tym eksperymencie nie mogę pozbyć się uczucia pogardy dla ludzi, a z drugiej boli mnie los tych zwierząt, których drobna egzystencja nikogo nie przejmuje. Nie są traktowane jako żywe istotki, lecz jako materiał do badań, zbędne szkodniki, itd. Co prawda jeżeli chodzi o szczury sama za nimi nie przepadam, a w dodatku nie wygląda na to, żeby były gatunkiem zagrożonym. Od kilku lat jest wręcz odwrotnie, to szczury - prognozuje się - będą dominować, a ludzie staną się gatunkiem zagrożonym. Przejęłam się dziś losem tych wszystkich zwierząt, zwłaszcza psów i kotów. Wzruszyła mnie również historia  pewnego krakowskiego Dżoka, który spędził 10 lat na miejskim rondzie z nadzieją, że ponownie ujrzy swego pana. Albo historia psiny, którą właścicele pozostawili w schronisku, z powodu wyjazdu do Kanady, gdyż obawiali się kłopotów ze znalezieniem mieszkania. Piesek tylko leżał i smutno spoglądał na ludzi. Nie cieszył się jak inne, nie starał się zwracać uwagi przechodzących. On miał swój dom i wyglądało na to, że dzielnie pielęgnował swe wspomnienia. Aż któregoś dnia po stęsknioną psinkę przyjechał właścicel i zabrał ją ze sobą.... Ja zawsze marzyłam o kocie....., może to jakieś zodiakalne pokrewieństwo ( jestem astrologicznym Lwem). Zawsze kochałam niezależność, a koty takie właśnie są. Poza tym uwielbiam podziwiać  ich pełne gracji i wdzięku ruchy, zatapiać się w ich słodkim pomruku, patrzeć w zielone oczka i tulić do siebie ich proszące się o dotyk grzbiety...Koty..., uważam, że koteczki są bardzo seksowne i pewnie niejeden facet chciałby mieć takiego seksownego koteczka........
btw polecam impezy militarne, eventy, wyjazdy motywacyjne www.militarne-borne.pl mieszkania wynajem rzeszów kąt
Do usłyszenia!